„Amerykański sen”, motywacyjne książki i przyjaźń z Trumpem. Kim jest Georgette Mosbacher?

„Amerykański sen”, motywacyjne książki i przyjaźń z Trumpem. Kim jest Georgette Mosbacher?
Category: gospodarka
Author:
27 lipca, 2020

Ambasador Georgette Mosbacher jest dzieki ustach całej Polski zbytnio sprawą listu w obronie TVN. Komentatorów jej działania nie dziwią – po końcu dzierzy pilnować interesów amerykańskich firm. Na tym pozna się jak mało który – przez lata pracowała w interesie. Mniej wspanialy jest malo wazne zdarzenie pisarki.

a mianowicie Powiedziałem prezesowi Kaczyńskiemu, że ona wydaje sie byc tu głównie dla defensywy biznesowych interesów amerykańskich spólek. I dzieki pierwszym do niej spotkaniu sposród Jarosławem Kaczyńskim sama Mosbacher powtórzyła jemu dokładnie to samo a mianowicie mówił Wirtualnej Polsce skorowidz z srodowiska władz PiS.

Czytaj też: List ambasador USA do rządu. Morawiecki i Duda zignorują Mosbacher. „To nie jest ten poziom”

List Mosbacher do przedstawienie premierowe Morawieckiego po obronie TVN nie zdziwił nikogo, kto zna panią ambasador. Wówczas gdy we wrześniu przybyła sluzace do Warszawy, spodziewano się, że skupi się przede wszystkim na dbaniu o interesy spólek z NA JUKATAN. Bo dzieki biznesie zna się swietnie. Na polityce trochę mniej. Nigdy nie zajmowała ogólnego stanowiska, choć Partię Republikańską wspiera od czasu kilkudziesięciu lat, a jej trzeci mąż był sekretarzem handlu po gabinecie George’a H. Przy. Busha.

Ryszard Czarnecki o liście Mosbacher: to jest „unprofessional”. Zobacz wideo:

„Amerykański sen” Georgette Mosbacher

Powiedzieć, że Mosbacher zrealizowała karierę od pucybuta do milionera, byłoby sporą przesadą. Aczkolwiek Mosbacher miała trudne dzieciństwo, a udało jej się trafić dzieki biznesowy zenit i nowojorskie oraz waszyngtońskie salony. Do niej ojciec zmarł w wypadku samochodowym, gdy miała 12 lat. Na nią w dużej mierze spadł obowiązek pieczy nad trójką rodzeństwa.

Początkowo nic nie zaakceptowac zapowiadało biznesowej kariery – ukończyła pedagogikę i pracowała w reklamie. W 1987 r. zadziwiła jednak biznesowy świat, przejmując szwajcarską firmę kosmetyczną La Prairie, która była właścicielem takich marek jak Revlon czy Estee Lauder.

W przejęcie spólki chrapkę miały wielkie międzynarodowe koncerny a mianowicie m. in. Estee Lauder oraz Avon. Dlaczego udało się to niezbyt doświadczonej w biznesie Mosbacher? Złośliwi dopatrywali się protekcji męża, wpływowego przedsiębiorcy Roberta Mosbachera, późniejszego sekretarza handlu po gabinecie George’a Busha seniora.

Jednak przyszła ambasador szybko wprawiła świat w osłupienie po przy jednym spotkaniu drugi. W charakterze prezes firmy radziła samemu tak dobrze, że udało jej się wyprowadzić w prostą szwajcarską firmę, która kilka lat wcześniej była na krawędzi upadku. Następnie, po czterech latach, sprzedała ją sposród zyskiem niemieckiemu gigantowi Beiersdorf. Sama Mosbacher zajęła się działalnością konsultingową oraz zarządzaniem innym koncernem kosmetycznym – Borghese. Oraz pisaniem książek.

„Kobieca siła”. Mosbacher chciała przełamać stereotypy

W latach 80., nawet w USA, kobieta na czele dużej firmy wciąż była rzadkością. Przyszła ambasador postanowiła więc dodać dziewczynom sił, zeby walczyły na temat biznesowe kariery. Efektem są dwie poradnikowe książki. Glówna, „Kobieca siła”, ukazała się w 1993 r. Opowiadała w tej dziewczyny swoją historię – „dziewczyny z rangi pracującej sposród Indiany, która doszła sluzace do stanowiska prezesa i przetrwała wyniszczające małżeństwo”. Przede wszystkim jednak radziła dziewczynom, jak „osiągnąć finansowy sukces nie rezygnując ze swojej kobiecości”.

Nastepna pozycja, „It takes money, honey” była już poradnikiem „jak uzyskać finansową niezależność”. Żadna wraz z tych książek do tej pory nie zaakceptowac została przełożona na lokalny, choć w swojej ojczyźnie poradniki dostały całkiem niezłe opisy.

Feministka wspiera Trumpa. „Robi to, jakie mozliwosci ma być zrobione”

Ponoć przyjaźń Mosbacher i Trumpa trwa już kilkadziesiąt latek. Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 została jednak wystawiona na próbę. To wtedy wyciekły historyczne taśmy, w których ówczesny kandydat w prezydenta po niezbyt wybredny sposób wytycza się o kobietach.

Kilkorgu nagrania się spodobały, natomiast już bez watpienia nie zdeklarowanym feministkom. W tym miejscu jednak Mosbacher była wyjątkiem – od razu udzieliła wywiadów, w których nazwała go „porządnym człowiekiem”. – Zachowanie Donalda Trumpa polega za zakupach grupowych, że czyni to, co powinno zostać zrobione. To powinno być nowym standardem. Myślę, że to czas, by zerwać ze powszechnym protokołem i skupić się na tym, jak służy danemu krajowi. Powinniśmy przedefiniować to, co uznajemy za „prezydenckie” – i oceniać to po twardych rezultatach – pisała nastepnie rok później w „Washington Times”.

Mosbacher wspierała jednak partię Trumpa nie tylko słowem, ale i pieniędzmi. Według strony Center for Responsive Politics Mosbacher przez wszystkie okres przeznaczyła na kandydatów Partii Republikańskiej przeszlo pół miliona dolarów darowizny.

Czytaj też: Amerykańska ambasador zapytana o zniesienie wiz. Podała konkretną datę

Gabinet Trumpa murem za ambasador

List eksponent do przedstawienie premierowe Morawieckiego wywołał sporo niejasnosci, choć glównie na prawej stronie polskiej sceny politycznej. Krytykowano to, że oredownik recenzuje pracę ministra kwestii wewnętrznych, ale równiez że broni nielubianej dzieki prawicy filtrów TVN. Wytykano też dama ambasador literówki – jedna z nich znalazła się nawet w nazwisku Morawieckiego.

Departament Stanu aczkolwiek stoi murem za Mosbacher. – Eksponent dobrze reprezentuje rząd Stanów Zjednoczonych w naszym kraju – powiedziała jego rzeczniczka.

Masz newsa, zdjęcie lub kino? Prześlij mnie przez dziejesie. wp. pl