Bank of America daje swoim kasjerom ogromną podwyżkę. To nie jest spowodowane hojnością.

Category: Jpmorgan Chase
17 lutego 2021

Wielkie banki starają się otwierać nowe oddziały, ale brakuje pracowników.

Udostępnij tę historię
  • Udostępnij to na Facebooku
  • Udostępnij to na Twitterze
Udostępnij Wszystkie opcje udostępniania dla: Bank of America oferuje swoim kasjerom ogromną podwyżkę. To nie jest spowodowane hojnością.Menedżer centrum finansowego Bank of America, Tesh Patel, sprawdza klienta w holu oddziału w Denver 27 kwietnia 2016 r. Andy Cross / The Denver Post przez Getty Images

Największe amerykańskie banki próbują przelicytować się, aby zatrudnić nowych pracowników.

Bank of America ogłosił we wtorek, że podniesie wynagrodzenie początkowe dla pracowników banków w USA do 20 USD za godzinę w ciągu najbliższych dwóch lat, co stanowi ogromny skok w porównaniu z obecną stawką godzinową wynoszącą 15 USD. Zmiana przyniesie korzyści głównie kasjerom bankowym i osobom zajmującym inne nisko płatne stanowiska wśród 200 000 pracowników firmy. Pierwsza podwyżka nastąpi 1 maja, a minimalna stawka godzinowa wzrośnie do 17 USD za godzinę.

To posunięcie następuje po podobnych zmianach w konkurencyjnych bankach amerykańskich, które po raz pierwszy od dekady dodają nowe miejsca pracy. Bank of America powiedział we wtorek, że podwyżka była sposobem na podziękowanie pracownikom za ich ciężką pracę i chociaż może to być prawda, rzeczywistość jest taka, że ​​banki muszą podnosić płace, aby dalej rosnąć.

Po latach cięć budżetowych banki z Wall Street są teraz w szale rekrutacji, otwierając dziesiątki nowych oddziałów w całym kraju, aby dotrzeć do nowych klientów. Ale walczą o tę samą niewielką grupę dostępnych pracowników podczas krajowego niedoboru siły roboczej. A branży finansowej trudniej jest obsadzać stanowiska niż większości innych sektorów. W 2017 roku branża finansowo-ubezpieczeniowa była w stanie obsadzić tylko połowę wszystkich otwartych pozycji – według Departamentu Pracy najgorszy wynik ze wszystkich głównych branż.

Obecnie istnieje duże zapotrzebowanie na nisko wykwalifikowanych pracowników i właśnie takich pracowników Bank of America i JPMorgan Chase potrzebują we wszystkich nowych oddziałach, które planują otworzyć w całym kraju. Nie mają innego wyboru, jak tylko podwyższyć płace. Pytanie jednak brzmi, czy oferują wystarczająco dużo, aby zachęcić ludzi do dołączenia do siły roboczej.

Tradycyjne banki powracająAnalitycy od dawna ostrzegają przed końcem oddziałów banków, w których klienci przychodzą do czeków gotówkowych. Zakładali, że rozwój bankowości internetowej i mnożenie się bankomatów ostatecznie pozbawi kasjerów pracy. Tak się jednak nie stało – przynajmniej jeszcze nie teraz.

Około 2,1 miliona ludzi pracuje w bankach w całym kraju, a według danych Federalnej Korporacji Ubezpieczeń Depozytów liczba ta nie zmieniła się w ciągu ostatniej dekady. To prawda, że ​​banki zamykały setki fizycznych oddziałów, ale teraz próbują również otwierać nowe na obszarach, które od dawna były zaniedbane (jak głównie dzielnice czarne i latynoskie).

JPMorgan Chase, największy bank w USA oparty na aktywach, jest w trakcie ogólnokrajowej ekspansji i planuje dodać do 90 oddziałów Chase w dziewięciu głównych miastach. Większość z nich zostanie otwarta w rejonie Waszyngtonu, a około jedna trzecia z nich będzie w społecznościach o niskich lub umiarkowanych dochodach. Bank spodziewa się w tym roku zatrudnić w regionie stołecznym około 700 osób w ramach tej ekspansji.

W listopadzie bank obiecał zapłacić co najmniej 18 dolarów pracownikom banku w rejonie DC po tym, jak w styczniu 2018 roku podniósł minimalne wynagrodzenie do 15 dolarów za godzinę dla całej siły roboczej. Banki SunTrust i Comerica również podniosły płace do 15 dolarów za godzinę w zeszłym roku, powołując się na rekord zyski z ostatnich obniżek podatków od osób prawnych.

Bank of America stara się również wejść na nowe rynki. Firma podała w zeszłym roku, że planuje otworzyć 500 oddziałów w całym kraju, w obszarach takich jak Cleveland i Lexington w stanie Kentucky. Bank twierdzi, że ekspansja doda 5500 miejsc pracy na rynkach lokalnych.

Banki robią więcej niż tylko podnoszenie płac. W zeszłym roku Bank of America wydłużył płatny urlop rodzicielski dla pracowników z 12 do 16 tygodni, a firma nie podniosła składek na ubezpieczenie zdrowotne dla pracowników zarabiających mniej niż 50 000 USD rocznie.

Wszystkie te nowe korzyści dla najniżej opłacanych pracowników w największych amerykańskich bankach wskazują na szerszy trend w gospodarce Stanów Zjednoczonych: pracownicy mają większy wpływ niż kiedykolwiek.

To rynek pracy pracownikówNajdłużej amerykańskie firmy mogą być wybredne w kwestii tego, kogo zatrudniają. Nie musieli zbytnio się starać, aby znaleźć pracowników, ponieważ liczba osób poszukujących pracy każdego miesiąca była wyższa niż liczba dostępnych miejsc pracy.

To się zmieniło w zeszłym roku.

Od prawie roku liczba otwartych miejsc pracy w każdym miesiącu jest wyższa niż liczba osób poszukujących pracy – to pierwszy raz, odkąd Departament Pracy zaczął śledzić rotację miejsc pracy dwie dekady temu.

Pod koniec stycznia gospodarka amerykańska miała 7,6 mln nieobsadzonych miejsc pracy, ale tylko 6,5 mln osób szukało pracy wynika z danych opublikowanych w marcu. To był jedenasty miesiąc z rzędu, w którym liczba ofert pracy była wyższa niż liczba osób poszukujących pracy. Z każdym miesiącem różnica rośnie.

Pracodawcy narzekają w ostatnich latach na niedobór wykwalifikowanych pracowników, zwłaszcza pracowników z wyższym stopniem naukowym w dziedzinach STEM (nauki ścisłe, technologia, inżynieria i matematyka). Niemal w każdej branży występuje obecnie niedobór siły roboczej, ale jest pewien haczyk: pracodawcom trudniej jest obsadzać stanowiska robotnicze niż stanowiska zawodowe, które wymagają wyższego wykształcenia.

Pracownicy, których najtrudniej znaleźć, nie są już inżynierami komputerowymi. Są pomocnikami opieki domowej, kucharzami restauracyjnymi, pracownikami finansowymi i personelem hotelowym. Zmiana ma miejsce, ponieważ coraz więcej Amerykanów idzie na studia i podejmuje pracę zawodową, podczas gdy pokolenie wyżu demograficznego z klasy robotniczej masowo przechodzi na emeryturę .

Oznacza to, że chociaż raz nisko wykwalifikowani pracownicy mają największy wpływ na obecnym rynku pracy. Nie ma lepszego czasu, aby pracownicy domagali się wyższych płac i lepszych świadczeń. JPMorgan Chase to wie. Wells Fargo o tym wie. Bank of America zakłada, że ​​20 dolarów za godzinę i dodatkowy płatny urlop rodzicielski wystarczy, aby pozyskać pracowników i zachęcić ich do pozostania.