Dlaczego eksploracja kosmosu i inwestowanie w badania nie podlega negocjacjom

Category: Może Pomóc
17 lutego 2021

Tak ogromny jak nasz obserwowalny Wszechświat i tyle, ile możemy zobaczyć, to tylko niewielki ułamek tego, co. [+] musi tam być.

NASA, ESA, R. Windhorst, S. Cohen i M. Mechtley (ASU), R. O’Connell (UVa), P. McCarthy (Carnegie Obs), N. Hathi (UC Riverside), R. Ryan (UC Davis) i H. Yan (tOSU)

W całym kraju i na całym świecie nie brakuje ludzkiego cierpienia. Bieda, choroby, przemoc, huragany, pożary i nie tylko nieustannie nękają ludzkość i nawet nasze dotychczasowe wysiłki nie są w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb. Wiele osób szuka miejsc, w których można by zmniejszyć fundusze, rzekomo po to, by bardziej skierować je na potrzeby humanitarne, a jednym z pierwszych miejsc, o których pojawia się w rozmowie, są „obce wydatki na niepotrzebne badania naukowe. Po co przeprowadzać eksperymenty mikrograwitacyjne, gdy dzieci głodują? Po co miażdżyć cząsteczki lub dążyć do najniższych możliwych temperatur, kiedy w Puerto Rico nadal brakuje prądu? I po co badać ezoteryczne nawyki godowe zagrożonych gatunków, kiedy wojna nuklearna zagraża naszej planecie? Mówiąc bardziej zwięźle:

Biorąc pod uwagę wszystkie cierpienia na świecie – głód, choroby, prześladowania i klęski żywiołowe – dlaczego mielibyśmy wydawać publiczne pieniądze na przedsięwzięcia takie jak podstawowe badania naukowe?

Akceleratory cząstek na Ziemi, takie jak LHC w CERN, mogą przyspieszać cząstki bardzo blisko – ale. [+] niezupełnie do – prędkości światła. Chociaż eksperymenty takie jak te w CERN kosztują miliardy dolarów, są one jednym z najbardziej opłacalnych przedsięwzięć ludzkości.

Niespodziewana aktualizacja Apple iPhone 12 nagle potwierdzonaApple potwierdza nowe, poważne problemy dla użytkowników iPhone’aJak chory jest Trump? Biały Dom przedstawia sprzeczne komunikaty.To sposób myślenia, który wielokrotnie pojawiał się w historii. Tak, jest krótkowzroczny, ponieważ nie uznaje, że nasze największe problemy wymagają długoterminowych inwestycji, a największe postępy społeczeństwa są wynikiem ciężkiej pracy, badań, rozwoju i często są realizowane dopiero po latach, dziesięcioleciach lub pokoleniach. ta inwestycja została dokonana. Inwestowanie w naukę to inwestowanie w doskonalenie ludzkości.

Ale nie zawsze jest to łatwa ścieżka, szczególnie gdy cierpienie jest tuż przed tobą. Na początku 1970 roku, krótko po pierwszym lądowaniu Apollo, zakonnica pracująca w Zambii w Afryce, siostra Mary Jucunda, napisała do NASA. Zapytała, jak mogliby usprawiedliwić wydawanie miliardów na program Apollo, kiedy dzieci umierają z głodu. Jeśli ktoś obrazuje te dwa obrazy obok siebie, nie wydaje się to sprawiedliwe.

Inwestowanie w jedną rzecz oznacza nie inwestowanie w coś innego, ale w naukę / eksplorację kosmosu. [+] i pomoc humanitarna są warte zainwestowania zasobów ludzkich.

NASA i WFP / Q. Sakamaki

List jakimś cudem trafił na biurko jednego z czołowych naukowców zajmujących się rakietami w NASA: Ernsta Stuhlingera. W tym czasie Stuhlinger, jeden z naukowców sprowadzonych do Stanów Zjednoczonych w ramach operacji Paperclip pod koniec II wojny światowej, pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. Nauki w NASA. Stawienie czoła oskarżeniu o nieludzkość musiało być szczególnie bolesne dla kogoś, kto wciąż był często oskarżany o bycie nazistą za rolę w niemieckim programie rakietowym, ale Stuhlinger był niewzruszony. Odpowiedział, pisząc następujący list, przedrukowany w całości poniżej. (Jest długi i zawiera tylko jedno zdjęcie, ale prawdopodobnie jest jeszcze bardziej aktualny niż w 1970 roku).

Twój list był jednym z wielu, które docierają do mnie każdego dnia, ale poruszył mnie głębiej niż wszystkie inne, ponieważ pochodzi z głębi poszukującego umysłu i współczującego serca. Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie najlepiej, jak potrafię.

Najpierw jednak chciałbym wyrazić swój wielki podziw dla Ciebie i wszystkich Twoich wielu dzielnych sióstr, ponieważ poświęcasz swoje życie najszlachetniejszej sprawie człowieka: pomocy bliźnim, którzy są w potrzebie.

W swoim liście zapytałeś, jak mógłbym zasugerować wydatki w wysokości miliardów dolarów na podróż na Marsa w czasie, gdy wiele dzieci na tej ziemi umiera z głodu. Wiem, że nie spodziewasz się odpowiedzi typu: „Och, nie wiedziałem, że są dzieci umierające z głodu, ale od teraz będę zaniechał wszelkich badań kosmicznych, dopóki ludzkość nie rozwiąże tego problemu! W rzeczywistości znałem głodowane dzieci na długo przedtem, zanim wiedziałem, że podróż na planetę Mars jest technicznie wykonalna. Uważam jednak, podobnie jak wielu moich przyjaciół, że podróż na Księżyc, a ostatecznie na Marsa i inne planety jest przedsięwzięciem, które powinniśmy teraz podjąć, a nawet wierzę, że ten projekt na dłuższą metęprzyczyni się bardziej do rozwiązania tych poważnych problemów, przed którymi stoimy na ziemi, niż wiele innych potencjalnych projektów pomocy, nad którymi debatuje się i dyskutuje rok po roku, i które tak wolno przynoszą wymierne rezultaty.

Zanim spróbuję bardziej szczegółowo opisać, w jaki sposób nasz program kosmiczny przyczynia się do rozwiązania naszych ziemskich problemów, chciałbym pokrótce przedstawić rzekomo prawdziwą historię, która może pomóc w poparciu argumentu. Około 400 lat temu mieszkał hrabia w małym miasteczku w Niemczech. Był jednym z dobrotliwych hrabiów i dużą część swoich dochodów przeznaczał na biednych w swoim mieście. Doceniono to bardzo, ponieważ w średniowieczu panowała obfitość ubóstwa, a kraj często pustoszył epidemie dżumy. Pewnego dnia hrabia spotkał obcego mężczyznę. Miał w domu stół warsztatowy i małe laboratorium, a w ciągu dnia ciężko pracował, tak że każdego wieczoru mógł sobie pozwolić na kilka godzin pracy w swoim laboratorium. Zmielił małe soczewki z kawałków szkła; zamontował soczewki w tubusach,i używał tych gadżetów do oglądania bardzo małych przedmiotów. Hrabia był szczególnie zafascynowany malutkimi stworzeniami, które można było obserwować przy dużym powiększeniu, a których nigdy wcześniej nie widział. Zaprosił mężczyznę, aby przeniósł się wraz ze swoim laboratorium do zamku, został członkiem hrabiego domu i odtąd jako specjalny pracownik hrabiego poświęcił się rozwijaniu i doskonaleniu swoich optycznych gadżetów.

Mieszkańcy jednak zdenerwowali się, gdy zdali sobie sprawę, że hrabia marnuje swoje pieniądze, jak sądzili, na bezcelowy numer. „Cierpimy na tę zarazę – powiedzieli – „podczas gdy on płaci temu człowiekowi za bezużyteczne hobby! Ale hrabia pozostał niewzruszony. „Daję ci tyle, na ile mnie stać – powiedział – „ale będę też wspierać tego człowieka i jego pracę, bo wiem, że kiedyś coś z tego wyjdzie!

Rzeczywiście, coś bardzo dobrego wyszło z tej pracy, a także z podobnej pracy wykonywanej przez innych w innych miejscach: mikroskop. Powszechnie wiadomo, że mikroskop wniósł większy wkład niż jakikolwiek inny wynalazek do postępu medycyny, a eliminacja dżumy i wielu innych chorób zakaźnych z większości części świata jest w dużej mierze wynikiem badań, które umożliwił mikroskop.

Hrabia, zatrzymując część swoich pieniędzy na badania i odkrycia, przyczynił się znacznie bardziej do ulgi w ludzkim cierpieniu, niż mógłby się przyczynić, oddając wszystko, co mógł zaoszczędzić, swojej ogarniętej zarazą społeczności.

Sytuacja, z którą mamy dziś do czynienia, jest pod wieloma względami podobna. Prezydent Stanów Zjednoczonych wydaje w swoim rocznym budżecie około 200 miliardów dolarów. Pieniądze te trafiają na zdrowie, edukację, opiekę społeczną, odnowę miast, autostrady, transport, pomoc zagraniczną, obronę, konserwację, naukę, rolnictwo i wiele instalacji w kraju i poza nim. Około 1,6 procent tego krajowego budżetu zostało przeznaczone na eksplorację kosmosu w tym roku. Program kosmiczny obejmuje projekt Apollo i wiele innych mniejszych projektów z zakresu fizyki kosmicznej, astronomii kosmicznej, biologii kosmicznej, projektów planetarnych, projektów dotyczących zasobów ziemi i inżynierii kosmicznej. Aby ten wydatek na program kosmiczny był możliwy, przeciętny amerykański podatnik z dochodem 10 000 dolarów rocznie płaci około 30 dolarów podatku za przestrzeń. Reszta jego dochodów – 9970 dolarów,pozostaje na swoje utrzymanie, wypoczynek, oszczędności, inne podatki i wszystkie inne wydatki. Prawdopodobnie zapytasz teraz: „Dlaczego nie weźmiesz 5, 3 lub 1 dolara z 30 dolarów kosmicznych, które płaci przeciętny amerykański podatnik, i nie wyślesz tych dolarów głodnym dzieciom? Aby odpowiedzieć na to pytanie, muszę pokrótce wyjaśnić, jak działa gospodarka tego kraju. W innych krajach sytuacja jest bardzo podobna. Rząd składa się z szeregu departamentów (ds. Wewnętrznych, sprawiedliwości, zdrowia, edukacji i opieki społecznej, transportu, obrony i innych) oraz biur (National Science Foundation, National Aeronautics and Space Administration i inne). Wszyscy przygotowują swoje roczne budżety zgodnie z przydzielonymi misjami,i każdy z nich musi bronić swojego budżetu przed skrajnie surową kontrolą ze strony komitetów kongresowych oraz przed silną presją na gospodarkę ze strony Biura Budżetowego i Prezydenta. Po ostatecznym przydzieleniu środków przez Kongres można je wydać tylko na pozycje określone i zatwierdzone w budżecie.

Budżet Krajowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej może oczywiście zawierać tylko pozycje bezpośrednio związane z aeronautyką i kosmosem. Gdyby Kongres nie zatwierdził tego budżetu, fundusze na niego zaproponowane nie byłyby dostępne na coś innego; po prostu nie byłyby pobierane od podatnika, chyba że jeden z pozostałych budżetów uzyskałby zgodę na określoną podwyżkę, która pochłonęłaby wówczas środki niewydane na przestrzeń. Z tego krótkiego dyskursu zdajesz sobie sprawę, że wsparcie dla głodnych dzieci, a raczej wsparcie dodatkowe do tego, co Stany Zjednoczone już wnoszą w ten bardzo szczytny cel w postaci pomocy zagranicznej, można uzyskać tylko wtedy, gdy odpowiedni departament przedstawi linię budżetową. w tym celu i jeśli ta pozycja zostanie następnie zatwierdzona przez Kongres.

Możesz teraz zapytać, czy osobiście byłbym za takim posunięciem naszego rządu. Moja odpowiedź to stanowcze tak. Rzeczywiście, nie miałbym nic przeciwko, gdyby moje roczne podatki wzrosły o kilka dolarów w celu wyżywienia głodnych dzieci, gdziekolwiek mieszkają.

Wiem, że wszyscy moi przyjaciele czują to samo. Nie mogliśmy jednak urzeczywistnić takiego programu jedynie poprzez zaniechanie planowania wypraw na Marsa. Wręcz przeciwnie, uważam nawet, że pracując dla programu kosmicznego mogę wnieść swój wkład w ulgę i ostateczne rozwiązanie tak poważnych problemów, jak ubóstwo i głód na ziemi. Podstawą problemu głodu są dwie funkcje: produkcja i dystrybucja żywności. Produkcja żywności w rolnictwie, hodowlach bydła, rybołówstwie morskim i innych działaniach na dużą skalę jest wydajna w niektórych częściach świata, ale w wielu innych jest drastycznie niewystarczająca. Na przykład duże obszary ziemi mogłyby być wykorzystywane znacznie lepiej, gdyby efektywne metody kontroli zlewni, stosowania nawozów, prognozowania pogody, oceny płodności, programowania plantacji, wyboru pola, nawyków sadzenia,zastosowano harmonogram upraw, przegląd upraw i planowanie zbiorów.

Najlepszym narzędziem do poprawy wszystkich tych funkcji jest niewątpliwie sztuczny satelita Ziemi. Okrążając kulę ziemską na dużej wysokości, może w krótkim czasie przesłonić rozległe obszary lądu; może obserwować i mierzyć wiele różnych czynników wskazujących na stan i stan upraw, gleby, susz, opadów deszczu, pokrywy śnieżnej itp. oraz może przesyłać te informacje do stacji naziemnych w celu odpowiedniego wykorzystania. Szacuje się, że nawet skromny system satelitów naziemnych wyposażonych w zasoby ziemi, czujniki, pracujący w ramach programu poprawy rolnictwa na całym świecie, zwiększy roczne plony o równowartość wielu miliardów dolarów.

Zupełnie innym problemem jest dystrybucja żywności do potrzebujących. Kwestia nie dotyczy ilości wysyłek, ale współpracy międzynarodowej. Władca małego narodu może być bardzo zaniepokojony perspektywą wysyłania do jego kraju dużych ilości żywności przez duży naród, po prostu dlatego, że obawia się, że wraz z żywnością może być również import wpływów i obcej siły. Obawiam się, że skuteczna ulga od głodu nie nadejdzie, zanim granice między narodami staną się mniej dzielące niż obecnie. Nie wierzę, że lot kosmiczny dokona tego cudu w ciągu nocy. Jednak program kosmiczny jest z pewnością jednym z najbardziej obiecujących i potężnych agentów działających w tym kierunku.

Pozwólcie, że przypomnę wam tylko ostatnią prawie tragedię Apollo 13. Kiedy nadszedł czas decydującego powrotu astronautów, Związek Radziecki przerwał wszystkie rosyjskie transmisje radiowe w pasmach częstotliwości używanych przez Projekt Apollo, aby uniknąć wszelkich możliwych interferencji, a rosyjskie statki stacjonowały na Oceanie Spokojnym i Atlantyku na wypadek konieczności przeprowadzenia akcji ratunkowej. Gdyby kapsuła astronautów wylądowała w pobliżu rosyjskiego statku, Rosjanie bez wątpienia poświęciliby tyle uwagi i wysiłku na ratunek, jak gdyby rosyjscy kosmonauci powrócili z podróży kosmicznej. Gdyby rosyjscy podróżnicy kosmiczni kiedykolwiek znaleźli się w podobnej sytuacji kryzysowej, Amerykanie bez wątpienia zrobiliby to samo.

Wyższa produkcja żywności dzięki badaniom i ocenom z orbity oraz lepsza dystrybucja żywności dzięki lepszym stosunkom międzynarodowym to tylko dwa przykłady tego, jak głęboki program kosmiczny wpłynie na życie na Ziemi. Chciałbym przytoczyć dwa inne przykłady: stymulowanie rozwoju technologicznego i generowanie wiedzy naukowej.

Wymagania dotyczące wysokiej precyzji i ekstremalnej niezawodności, które muszą zostać nałożone na elementy statku kosmicznego podróżującego na Księżycu, są całkowicie niespotykane w historii inżynierii. Rozwój systemów spełniających te surowe wymagania dał nam wyjątkową okazję do znalezienia nowych materiałów i metod, wynalezienia lepszych systemów technicznych, udoskonalenia procedur produkcyjnych, wydłużenia żywotności przyrządów, a nawet odkrycia nowych praw natury.

Cała ta nowo zdobyta wiedza techniczna jest również dostępna do zastosowania w technologiach naziemnych. Każdego roku około tysiąc innowacji technicznych wygenerowanych w programie kosmicznym trafia do naszej ziemskiej technologii, gdzie prowadzą do lepszych urządzeń kuchennych i sprzętu rolniczego, lepszych maszyn do szycia i radia, lepszych statków i samolotów, lepszych prognoz pogody i ostrzegania przed burzami, lepiej komunikacja, lepsze instrumenty medyczne, lepsze przybory i narzędzia do codziennego życia. Przypuszczalnie teraz zapytasz, dlaczego musimy najpierw opracować system podtrzymywania życia dla astronautów podróżujących po Księżycu, zanim będziemy mogli zbudować system czujników zdalnego odczytu dla pacjentów z chorobami serca.

Odpowiedź jest prosta: znacznego postępu w rozwiązywaniu problemów technicznych często dokonuje się nie przez bezpośrednie podejście, ale najpierw przez postawienie sobie za cel dużego wyzwania, które daje silną motywację do pracy innowacyjnej, pobudza wyobraźnię i pobudza mężczyzn do wysiłku. najlepsze wysiłki, i który działa jak katalizator, włączając łańcuchy innych reakcji.

Bez wątpienia lot kosmiczny odgrywa właśnie taką rolę. Podróż na Marsa z pewnością nie będzie bezpośrednim źródłem pożywienia dla głodnych. Doprowadzi to jednak do tak wielu nowych technologii i możliwości, że same korzyści wynikające z tego projektu będą warte wielokrotnie więcej niż koszty jego wdrożenia.

Oprócz zapotrzebowania na nowe technologie, istnieje ciągła wielka potrzeba nowej podstawowej wiedzy w naukach ścisłych, jeśli chcemy polepszyć warunki życia człowieka na ziemi.

Potrzebujemy więcej wiedzy z zakresu fizyki i chemii, biologii i fizjologii, a szczególnie medycyny, aby poradzić sobie z tymi wszystkimi problemami zagrażającymi życiu człowieka: głodem, chorobami, skażeniem żywności i wody, zanieczyszczeniem środowiska.

Potrzebujemy więcej młodych mężczyzn i kobiet, którzy wybierają karierę naukową, i potrzebujemy lepszego wsparcia dla tych naukowców, którzy mają talent i determinację, by zaangażować się w owocną pracę badawczą. Muszą być dostępne ambitne cele badawcze oraz należy zapewnić wystarczające wsparcie dla projektów badawczych. Ponownie, program kosmiczny ze swoimi wspaniałymi możliwościami zaangażowania się w naprawdę wspaniałe badania księżyców i planet, fizyki i astronomii, biologii i medycyny jest prawie idealnym katalizatorem, który wywołuje reakcję między motywacją do pracy naukowej, możliwościami obserwowania ekscytujących zjawisk przyrodniczych i wsparcie materialne potrzebne do podjęcia pracy badawczej.

Spośród wszystkich działań, które są kierowane, kontrolowane i finansowane przez rząd amerykański, program kosmiczny jest z pewnością najbardziej widocznym i prawdopodobnie najbardziej dyskutowanym działaniem, chociaż pochłania tylko 1,6 procent całkowitego budżetu krajowego i 3 promile [mniej jednej trzeciej 1 procenta] produktu narodowego brutto. Jako stymulator i katalizator rozwoju nowych technologii i badań w naukach podstawowych nie ma sobie równych w żadnej innej działalności. Pod tym względem można nawet powiedzieć, że program kosmiczny przejmuje funkcję, która przez trzy lub cztery tysiące lat była smutnym przywilejem wojen.

Ile ludzkiego cierpienia można uniknąć, jeśli narody, zamiast konkurować ze swoimi zrzucającymi bomby flotami samolotów i rakiet, konkurują ze swoimi statkami kosmicznymi podróżującymi po Księżycu! Ta rywalizacja jest pełna obietnic wspaniałych zwycięstw, ale nie pozostawia miejsca na gorzki los pokonanych, który rodzi tylko zemstę i nowe wojny.

Chociaż wydaje się, że nasz program kosmiczny prowadzi nas z dala od naszej Ziemi w kierunku księżyca, słońca, planet i gwiazd, wierzę, że żaden z tych ciał niebieskich nie znajdzie tyle uwagi i badań naukowców zajmujących się kosmosem, jak nasza Ziemia. Ziemia stanie się lepsza, nie tylko z powodu całej nowej wiedzy technologicznej i naukowej, którą zastosujemy do polepszenia życia, ale także dlatego, że rozwijamy znacznie głębszą ocenę naszej ziemi, życia i człowieka.

Fotografia, którą załączam do tego listu, przedstawia widok naszej Ziemi widziany z Apollo 8, kiedy okrążał Księżyc w Boże Narodzenie 1968 roku. Spośród wielu wspaniałych wyników programu kosmicznego do tej pory ten obraz może być najważniejszy. . Otworzyło nam oczy na fakt, że nasza ziemia jest piękną i najcenniejszą wyspą w nieograniczonej pustce i że nie ma innego miejsca do życia, jak tylko cienka warstwa powierzchni naszej planety, otoczona ponurą nicością przestrzeni. Nigdy wcześniej tak wielu ludzi nie zdawało sobie sprawy, jak naprawdę ograniczona jest nasza ziemia i jak niebezpieczne byłoby manipulowanie jej równowagą ekologiczną. Odkąd to zdjęcie zostało opublikowane po raz pierwszy, głosy stawały się coraz głośniejsze, ostrzegając przed poważnymi problemami, z jakimi boryka się człowiek w naszych czasach: zanieczyszczenie, głód, ubóstwo, życie w mieście, produkcja żywności, kontrola wody,przeludnienie. Z pewnością nie jest to przypadek, że zaczynamy dostrzegać ogromne zadania czekające na nas w czasie, gdy młoda era kosmosu dostarczyła nam pierwszego dobrego spojrzenia na naszą własną planetę.

Jednak na szczęście era kosmiczna nie tylko stanowi lustro, w którym możemy zobaczyć siebie, ale także dostarcza nam technologii, wyzwań, motywacji, a nawet optymizmu, by śmiało podejść do tych zadań. Wierzę, że to, czego uczymy się w naszym programie kosmicznym, w pełni wspiera to, co miał na myśli Albert Schweitzer, kiedy powiedział: „Patrzę w przyszłość z niepokojem, ale z dobrą nadzieją.

Moje najlepsze życzenia będą zawsze z tobą i twoimi dziećmi.

Pierwszy widok ludzkimi oczami Ziemi wznoszącej się nad ramieniem Księżyca. To był być może. [+] najwspanialszy moment w edukacji / publicznym wystąpieniu dla NASA aż do pierwszego lądowania na Księżycu i było to zdjęcie, które Stuhlinger wysłał siostrze Jucundzie z powyższym listem.

To zupełnie inna historia niż ta, którą normalnie sobie opowiadamy. W naszym nowoczesnym świecie często szukamy natychmiastowej gratyfikacji, krótkoterminowej nagrody lub zwrotu, a także natychmiastowej poprawy. Ale nauka nie zawsze jest taka. Energii jądrowej nie wykorzystywano przez dziesięciolecia po pierwszym zaproponowaniu tego pomysłu; bozon Higgsa został znaleziony dopiero po ponad 40 latach, a jego poszukiwania zainwestowano miliardy dolarów; Fale grawitacyjne nie zostały znalezione, dopóki nie minął pełny wiek od teorii Einsteina do odkrycia LIGO. Jednak każde z tych osiągnięć, wraz z niezliczonymi innymi, pomogło stworzyć współczesny świat, w którym miliardy ludzi cieszą się wyższą jakością życia niż kiedykolwiek wcześniej.

Wystrzelenie Cassini 15 października 1997 r. To spektakularne serie zdjęć wykonano z hangaru AF. [+] Stacja Sił Powietrznych Cape Canaveral ze statkiem ratunkowym w postaci stałej rakiety na pierwszym planie. Lekcje, których uczymy się podczas odkrywania Wszechświata, często przekładają się na poprawę jakości życia na Ziemi, choć nie od razu.

Lubię myśleć, że wszyscy na świecie podzielaliby wizję Stuhlingera i to samo zobowiązanie do inwestowania w długoterminowy dobrobyt Ziemi. Stuhlinger był siłą napędową Explorera 1, pierwszego amerykańskiego satelity, który orbitował wokół Ziemi, wystrzelonego zaledwie kilka miesięcy po Sputniku. Stuhlinger marzył o załogowej misji na Marsa już w 1958 roku i opowiadał się za zwiększeniem inwestycji w naukę i eksplorację przez całe swoje życie. Zmarł w wieku 94 lat w 2008 roku jako jeden z ostatnich ocalałych członków Operation Paperclip.

Ekspert od rakiet Wernher von Braun (C) i ekspert ds. Rakiet, dr Ernst Stuhlinger (L), sprawdzają model. [+] rakiety.

Walter Sanders / Time Life Pictures

A co do siostry Mary Jucunda? Po otrzymaniu listu i zdjęcia od Stuhlingera odpisała:

Dziękuję – od teraz mocno wierzę w głęboką wartość programu kosmicznego.

Obyśmy wszyscy byli tak otwarci na rozważenie wartości rzeczy, które nie mają na nas bezpośredniego i bezpośredniego wpływu, oraz byśmy rozważyli w sumie korzyści całej ludzkości, kiedy rozważamy, co jest dobre, a co złe.