Dlaczego nie konfiguruję płatności automatycznych na moich kartach kredytowych

Category: American Express
17 lutego 2021

Ten post zawiera odniesienia do produktów od jednego lub kilku naszych reklamodawców. Możemy otrzymać odszkodowanie za kliknięcie linków do tych produktów. Warunki mają zastosowanie do ofert wymienionych na tej stronie. Aby uzyskać wyjaśnienie naszych zasad reklamowych, odwiedź tę stronę.

Mam wiele kart kredytowych – według ostatnich obliczeń mój „numer był gdzieś w granicach 40, ale od tego czasu kilka zamknąłem, w tym kartę kredytową Blue Business®️ Plus od American Express i dodałem kilka więcej, takie jak karta kredytowa Bank of America® Premium Rewards®. Jak możesz sobie wyobrazić, każdego miesiąca mam bardzo dużo do zapamiętania.

Jestem oczywistym kandydatem do AutoPay – zawsze dotrzymywanie terminów płatności z kilkoma emitentami nie jest łatwym zadaniem – ale pomimo mojej bogatej listy kont, nadal przeczesuję moje wyciągi transakcje po transakcji. Jestem pedałem, jeśli chodzi o księgowość i często napotykam rozbieżności – opłata w wysokości 5 USD za butelkę wody, której nigdy nie wziąłem w hotelu, lub opłaty za Wi-Fi po wymeldowaniu, które nie powinny mieć zastosowania do elity. Po skonfigurowaniu AutoPay prawdopodobnie przegapiłbym niektóre z tych nieoczekiwanych opłat – mówimy tylko o kilku dolarach tu i tam, ale to się sumuje.

Jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego lubię sprawdzać wyciągi przed zapłaceniem rachunku: oszustwo. Oszustwa związane z kartami kredytowymi doświadczyłem tylko pół tuzina razy w ciągu moich ponad 14 lat jako główny posiadacz karty, ale przez większość czasu to ja byłem odpowiedzialny za wykrycie nieautoryzowanego użycia. Jednak nigdy nie spotkałem się z oszustwem tak powszechnym, jak to, na co natknąłem się w tym miesiącu na moim Chase Sapphire Reserve.

Właśnie zauważyłem 38 oszukańczych transakcji na mojej karcie Chase Sapphire Reserve. Wydaje się, że wszystko w Meksyku, a większość to niewielkie ilości. Nie mieli nawet na tyle przyzwoitości, by wydawać w 3x bonusowych kategoriach… pic.twitter.com/8DOKfbrqRg

Jak wyjaśniłem na Twitterze, zauważyłem 38 fałszywych transakcji na mojej karcie Chase Sapphire Reserve. Wszystkie dotyczyły małych transakcji dokonywanych osobiście w Meksyku – od 5 centów do 10,43 dolarów – z kilkoma drobnymi opłatami na stacjach benzynowych w stanie Veracruz. Dwie 5-centowe transakcje faktycznie trafiły na moje czerwcowe zestawienie, które zapłaciłem w całości – gdyby nie dalsze użytkowanie, całkowicie przeoczyłbym oszustwo.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​jako posiadacz karty nie odpowiadam za żadne nieautoryzowane transakcje. Zadzwoniłem pod numer z tyłu mojej karty Reserve i zostałem przeniesiony do specjalisty ds. Oszustw, który zamówił kartę zastępczą i od razu zaksięgował mi nieuczciwe opłaty.

Ponieważ było tak wiele do załatwienia, po prostu oznaczyła wszystkie transakcje w Meksyku jako oszukańcze. W końcu nigdy tam nie podróżowałem z moim Sapphire Reserve i nie mam żadnych autoryzowanych użytkowników na moim koncie. Z wyjątkiem tego czy innego powodu agent zgłosił moje uzasadnione opłaty również w Norwegii, a nawet wynajem samochodu w San Francisco z ostatniego weekendu. W sumie zaowocowało to zwrotem ponad 1000 USD w legalnych machnięciach, ale Chase był więcej niż szczęśliwy, mogąc dodać te transakcje z powrotem na moje konto, gdy wskazałem rozbieżność.

Ostatecznie to doświadczenie potwierdza moją decyzję o rezygnacji z płatności automatycznej na wszystkich moich kontach. Zamiast tego loguję się na stronach internetowych każdego banku mniej więcej co dwa tygodnie i zawsze spłacam w całości swoje bieżące saldo. W rezultacie nigdy nie musiałem płacić opłaty za zwłokę ani nawet centa z tytułu odsetek w ciągu moich 14 lat jako główny posiadacz konta. Logowanie na każdej stronie internetowej lub aplikacji jest oczywiście uciążliwe, ale pozwala mi złapać oszustwa znacznie szybciej niż w innym przypadku, nie wspominając o nieoczekiwanych opłatach – głównie z hoteli – których w międzyczasie uniknąłem.

Polecane zdjęcie: JGI / Jamie Grill / Getty Images