Dłużnik od komornika dowiaduje się, że toczyło się przeciwko niemu postępowanie? „Tego wariantu sprawy są w Polsce na porządku dziennym”

Dłużnik od komornika dowiaduje się, że toczyło się przeciwko niemu postępowanie? „Tego wariantu sprawy są w Polsce na porządku dziennym”
Category: gospodarka
Author:
27 lipca, 2020

Chociazby 2, piec mln kwestii rocznie wpływa do lubelskiego e-Sądu, który zajmuje się przede wszystkim rozstrzyganiem sporów na temat niespłacone długi. To przeszlo 3-krotnie więcej niż nadal 2010 r. Proponowane przez resort sprawiedliwości zmiany po założeniu mają ukrócić nieprawidłowości obecne na rynku windykacji. Lecz podniosą też koszty ponoszone przez dłużników. Mogą też utrudnić życie… posiadaczom kredytów we frankach szwajcarskich.

Pan Paweł w 2001 r. podpisał umowę na telefon komórkowy. Nie zapłacił kilku faktur, umowa została wypowiedziana i firma telekomunikacyjna naliczyła karę. W 2005 r. sprzedała dług sluzace do firmy windykacyjnej. Pan Paweł o tym nie zaakceptowac wiedział, bo w 2004 r. zmienił adres odbioru. W 2011 r. nowy wierzyciel skierował do e-Sądu pozew na temat zapłatę długu, który był już w tym czasie przedawniony. W pozwie był jednak podany stary link pana Pawła. Sąd wydał nakaz zapłaty i wysłał go w nieaktualny odnosnik. Przesyłka wróciła do sądu, ale wyjawszy adnotacji, że adres pana Pawła jest już nieaktualny. Dzięki wstecz nakaz zapłaty się uprawomocnił. W 2015 r. kwestia trafiła do komornika. Pan Paweł dowiedział się na temat niej, wówczas gdy bank odmówił mu wypłaty pieniędzy (bo komornik zajął jego weksel bankowy), a kadrowy w ciagu zycia pokazał jemu pismo od komornika o zajęciu pensji.

– Takie sprawy są w Polsce dzieki porządku codziennympowszednim. Dochodzenie długów sprzed dawna oraz dowiadywanie się przez dłużnika od czasu komornika, że toczyła się już w sądzie rzecz o zapłatę długu, to bardzo częste sytuacje a mianowicie przyznaje po WP money mec. Marcin Bartnik, radca prawny i autor serwisu dlugtoniekoniecswiata. pl, który w co dzień zajmuje się obroną dłużników przed przedsiebiorstwami windykacyjnymi. Chwali zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jednocześnie wskazuje jednakze na problemy, które mogą z tych propozycji wyniknąć.

1. Trzy lata na egzekucję długu. „To wystarczający czas”

Resort sprawiedliwości oraz poseł Arkadiusz Mularczyk z PiS zaproponowali właśnie projekt odmian w prawie cywilnym, który ma zrewolucjonizować odzyskiwanie długów w Polsce. Swoim autorzy chcą skrócić podstawowy okres przedawnienia długów wraz z 10 sluzace do 6 lat – tak wiele czasu będzie miał pozyczajacy, by upomnieć się na temat pieniądze od dłużnika.

– Zakładam, że nowe przepisy wejdą przy życie w ciągu najbliższych trzech miesięcy – anonsuje w WP money Arkadiusz Mularczyk. a mianowicie Nasz główny cel to usprawnienie obrotu gospodarczego tak, by wierzyciele szybciej odzyskiwali należności, zas jednocześnie dłużnicy nie musieli obawiać się, że wedlug wielu czasach ktoś upomni się zaległy dług. Przeciąganie takich rzeczy w czasie prowadzi przecież az do wielu patologii. Często kwestia drobnego długu sprzed lat staje się powodem poważnych problemów – dodaje.

Reprezentanci firm pożyczkowych przyznają, że skrócenie okresu przedawnienia z 10 do 6 czasów nie wniesie wiele sluzace do samego interesu. – Rozumiem, że jej założenie jest takie, zeby przede wszystkim ograniczyć handel długami po wielu latach od ich zaciągnięcia. Z punktu widzenia dłużników to korzystna zmiana, choć z doświadczenia wiem, że im krótszy okres na dochodzenie wierzytelności, tym większa jest mozliwosc na do niej odzyskanie a mianowicie mówi WP money Zbigniew Ćwikliński, szef ds. czynnosci i windykacji w przedsiebiorstwie pożyczkowej Wonga. pl.

Argumentuje też, że dla spólek pożyczkowych sprzedaż zobowiązania badz przekazanie kwestii do sądu to ostateczność. – Zadnej osobie nie zależy na tym, by sprawę rozstrzygał sąd a mianowicie zapewnia.

Według mec. Marcina Bartnika w duzej mierze istotniejsza wydaje sie byc zaproponowana poprawka, by na samą egzekucję już stwierdzonego przez sąd zobowiązania wierzyciel miał trzech a nie zaakceptowac jak aktualnie 10 czasów. – To powinno ukrócić sytuacje, po których ktoś po wielu latach wspomina sobie o wyroku i zaczyna egzekwować dług sposród pomocą komornika – zauważa prawnik.

Daje, że spotkał się z sytuacjami, po których dłużnik spłacił zobowiązanie, ale nie potrafił tegoz dowieść żadnymi dokumentami, bowiem po prostu nie trzymał pierwotnego przez tak długi okres czasu.

– Często zdarza się, że ludzie myślą, iż rzecz już dawno jest załatwiona, aż niespodziewanie temat wraca do tych propozycji, gdy komornik zajmie katalogów rachunek bankowy lub pensję – podkreśla mec. Marcin Bartnik. a mianowicie Trzy czasy to wystarczający czas na rzecz wierzyciela do dochodzenia od momentu dłużnika zobowiązania stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu – podkreśla.

Przedstawiciele branży windykacyjnej przyznają, że sugestie resortu sprawiedliwości wcale nie muszą okazać się dla nich niekorzystne. A to zatem, że koordynacje (np. bazy czy przedsiebiorstwa telekomunikacyjne) będą szybciej decydować się dzieki sprzedaż swych portfeli wierzytelności do zewnętrznych firm.

– Skrócenie terminów przedawnienia dla wszystkich będzie oznaczało większą mobilizację, zeby odzyskać należności. Nie będzie miejsca dzieki przewlekłość po dochodzeniu swych praw za posrednictwem wierzyciela – podkreśla przy WP money Jerzy Mazurek, prezes spółki windykacyjnej Suisse Légiste. – Spodziewam się, że wierzytelności będą pospieszniej trafiały az do firm windykacyjnych – mówi.

2. Sądy sprawdzą przedawnienie „z urzędu”

Zmiany chociaz początkowo mogą spowodować spore zamieszanie przy sądach. a mianowicie Firmy windykacyjne będą musiały w kategoryczny sposób przystąpić do windykacji i w duzym stopniu skrócić czas tzw. postępowania polubownego, by przed przedawnieniem skierować sprawę do sądu, a następnie do egzekucji komorniczej a mianowicie powiedział ostatnio w programie #dzieńdobryPolsko Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Zgadza się z przedtem Jerzy Mazurek. Zaznacza jednocześnie, że przyspieszenie postępowania predzej nie będzie korzystne na rzecz dłużników, którzy nie chcą polubownie oddać pieniędzy. – Obecnie strategia firm windykacyjnych w dużej mierze sciaga się sluzace do negocjacji z dłużnikiem jak i równiez prób ugodowego załatwienia kwestie. Zmiany spowodują, że będzie na to mniej czasu. Zas gdy kwestia trafi już do sądu, dłużnik będzie musiał na dodatek ponieść wydatki sądowe jak i równiez koszty egzekucji należności – uważa prezes Suisse Légiste.

Większa cyfra spraw może oznaczać problem dla lubelskiego e-Sądu, az do którego po ogromnej mierze trafiają kwestii związane z długami konsumenckimi. Tylko w 2015 r. ten sąd wydał nakazy zapłaty po ponad dwóch mln kwestii.

„VI Wydział Cywilny przy elektronicznym postępowaniu upominawczym prowadzi sprawy z tytułu badania roszczeń pieniężnych, co do maksymy o bezspornym charakterze. Zdecydowana większość pozwów dotyczy niezapłaconych rachunków, niespłaconych kredytów (… ). Średni czas rozpatrywania wszystkich pozwów od chwili wpływu sprawy do jej załatwienia wynosi około 1, 5 miesiąca” a mianowicie napisała w oświadczeniu przesłanym WP money Anna Brenik, wiceprezes Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.