Euro raczej nie przebije 4 zł

Category: waluty
Author:
27 lipca, 2020

Wbrew, że dolar na świecie będzie notować kolejne rekordy słabości, a sytuacja na giełdach sukcesywnie się polepsza, to jednakze w złotym wciąż tkwią spore pokłady pesymizmu.

W piątek giełda w Wall Street zakończyła handel na plusach. Ci, którzy nie wierzyli w predki upadek motoryzacyjnych gigantów, jak tylko w czwartek Senat odrzucił plan pomocy w cenie 14 mld USD, posiadali rację. Na rynek napłynęły informacje wraz z Białego Budynku, który rozważa wykorzystanie dzieki ten plan części środków z planu Paulsona a mianowicie przypomnę, że pierwotnie dedykowanego na rzecz wsparcia instytucjom finansowym.

Tym samym, politycy zamierzają iść nadal rozpoczętą kilka miesięcy drogą. Przyznam, że dość krętą. Bowiem jeden precedens stworzy następne, co będzie przyczyniać się do dalszego wzrostu zadłużenia USA. Już teraz, można obawiać się kosztów pomysłów, jakie planuje wdrożyć nowy prezydent, Barack Obama.

Kolejne plany, mające uzdrowić gospodarkę, szacuje się na bilion USD! Skutkiem tego nie należy się dziwić coraz większej rzeszy ekonomistów, która upatruje w tym słabości waluty amerykańskiej w najbliższych miesiącach. Osobiście nie wykluczam, że przy 2009 r. na EUR/USD zobaczymy poziom 1, 50. Przyczynić się do tego może także strategia Europejskiego Agencji bankowej Centralnego, którego decydenci zaczęli dawać niedawno do uchwycenia, że strategia,, zerowych stóp procentowych”, do której wydają się dążyć inne bazy centralne, nie jest im w drodze.

Dzisiaj sposród samego rana notowania EUR/USD ustanowiły nieznany lokalny szczyt na poziomie 1-wsza, 3499. W zwiazku z tym, o ile na koniec dnia warsztaty nie spadnie poniżej 1-wsza, 34, doszło do przełamania spadkowej miarki trendu pociągniętej przez szczyty z połowy lipca po okolicach 1-wsza, 60 jak i równiez maksima po września przy rejonie 1-wsza, 4850.

O godz. 14: 30 zapoznamy grudniową publikację wskaźnika New York FED Mfg. badającego aktywność sektora wytwórczego w ponizszym regionie na bazie ankiet, pół godziny później informacje na temat napływu kapitałów netto sluzace do USA po październiku, natomiast o godz. 15: kolejny dane o dynamice produkowaniu przemysłowej jak i równiez wykorzystaniu dyspozycji produkcyjnych po październiku. Mozliwe, iz, że niedobre wskazania zostały już przy dużej mierze zdyskontowane, aczkolwiek trudno będzie też znaleźć w nich pewien wiara w przyszlosc.

Na koniec poranka, o godz. 19: 00 na sektor dotrze także informacja o nastrojach wśród pośredników nieruchomości NAHB przy grudniu. Reformy się nie zaakceptowac oczekuje a mianowicie nadal zestawienie ma wynosić 9 pkt. Dla rynku ważniejsze mogą okazać się wyniki rozpoczynającego się obecnie dwudniowego posiedzenia FED. Spodziewana jest obniżka stopy kapitalów federalnych na temat 50 p. b. do 0, piecdziesiat proc. Czy będą kolejne w 2009 r. i jak na tek krok zareaguje dolar? Teoretycznie cenna w kierunku 1-wsza, 3650 w EUR/USD az do końca tygodnia jest otwarta.

Mimo, że dolar dzieki świecie będzie notować nastepne rekordy słabości, a sytuacja na giełdach stopniowo się poprawia, to jednak w złotym wciąż tkwią pokazne pokłady pesymizmu. To wciąż ciągnący się temat trefnych opcji walutowych, którego potęguje perspektywa malejących obrotów w branzy wraz ze zbliżającymi się Świętami i końcem r..

Bo ciezko upatrywać słabości złotego w wypowiedzi prezesa NBP, Sławomira Skrzypka, który przyznał, iż oczekiwałby przy grudniu większej obniżki stóp procentowych, niż 25 p. b. Co prawda rynek wycenia ruch na temat 50 p. b., jednak wciąż zdaje się pan być skromniej realny.

Jak i równiez to w wypadku, kiedy publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne miałyby być słabsze od oczekiwań. Dzis o godz. 14: 00 poznamy odczyt dotyczący średniej płacy w listopadzie (8, 6 proc. r/r) jak i równiez inflacji CPI w tym danym okresie (3, 8 proc. r/r), zas w czwartek informacje odnośnie listopadowej energii produkcji przemysłowej i wartosci PPI (odpowiednio -5, 1 proc. r/r i dwa, 4 proc. r/r).

Jak, zatem może zmienić układ sił w złotym? Niewątpliwie byłyby to nieco solidniejsze dane makroekonomiczne, połączone z kolejna fazą optymizmu dzieki światowych parkietach, a także jak najszybsze ujawnienie raportów, mogących pokazać rzeczywistą skalę problemów wynikających z zawarcia błędnych transakcji opcyjnych za posrednictwem polskie przedsiębiorstwa.

Mimo, że w poniedziałek w pewnym momencie za euro płacono nawet trzech, 9930 zł, to aczkolwiek wciąż perspektywa trwałego naruszenia 4 zł, jeszcze w tym roku nie zdaje się być prawdopodobna. Natomiast na USD/PLN dość silną barierą stają się rejony 2, 98-3, 00 zł, co proponuje możliwość spadku tej pary poniżej dwóch, 90 zł do końca roku.