Hurtownie leków oszukują na podatkach

Polskie hurtownie leków jadą na karuzeli podatkowej. Fiskus kręci na nie bat

Fiskus kręci bat dzięki oszustów nielegalnie handlujących lekami. Urzędnicy skarbowi twierdzą, że hurtownie leków jadą dzięki karuzeli podatkowej. Handlują między sobą medykamentami, oszukując na podatkach, i nielegalnie eksportują farmaceutyki - pisze Puls Biznesu. Proceder wyceniono na dwa mld zł.

Brakujące leki

Fiskus zauważa, że od 2012 r. w Polsce narastał problem niskiej dostępności medykamentów, a proceder spowodowany był masową sprzedażą wyrobów leczniczych przez hurtownie do odwiedzenia zagranicznych kontrahentów, co skutkowało brakiem specjalistycznych lub innowacyjnych leków, zwłaszcza tych ratujących życie, w polskich aptekach.

W 2015 r. zmieniono Prawo farmaceutyczne, zakazując wywozu za granicę specyfików, których brakuje w państwa. Fiskus przypomina jednak, hdy po wprowadzeniu nowych przepisów hurtownie farmaceutyczne składały wiele wniosków o zgodę na wywóz preparatów wymienionych po obwieszczeniu ministra zdrowia w liście leków trudno dostępnych – czytamy w "PB".

Dziennik podaje, iż w tym roku odrzucić wpłynął żaden wniosek eksportowy do Generalnego Inspektora Farmacji. Ministerstwo Finansów zapewnia aczkolwiek, że wywóz medykamentów nie zaakceptować został zatrzymany.

- Z badań rynku wykonanych przez IMS wynika, hdy w 2016 r. wywóz leków za granicę z Polski, wymienionych w obwieszczeniu ministra zdrowia, osiągnął dwóch mld zł. Obecnie lista leków zagrożonych brakiem dyspozycyjności liczy ponad 180 lokalizacji. Brak zgody na ustawowy wywóz tych leków za granicę spowodował podjęcie zbioru działań przez hurtownie farmaceutyczne, mających na celu zabroniony przez prawo wywóz/ sprzedaż poza polskę. Niejednokrotnie są to leki refundowane i bardzo kosztowne - napisano w dokumencie resortu finansów.

Hurtownie oszukują na podatkach

W uzasadnieniu do odwiedzenia projektu ustawy przeczytać wolno, że w Polsce obserwuje się niczym nieuzasadnioną zbyt tego samego produktu leczniczego pomiędzy kilkoma hurtowniami w naszym kraju (karuzela podatkowa), po im leki zostają sprzedane poza polskę lub do podmiotu zagranicznego. Faktu tego oczywiście pies z kulawą nogą nie zgłasza do Kluczowego Inspektora Farmaceutycznego ani nie zaakceptować odnotowuje w rejestrach. Jednostkowe faktury z takich transakcji opiewają często na miliony złotych. Zaobserwowano, że medykamenty lub wyroby medyczne istnieją sprzedawane z kilkuset lub nawet kilkutysięczną procentowo marżą.

Fiskus zamierza walczyć z nielegalnymi praktykami. Przy projekcie ustawy czytamy, hdy planowane działania będą zwłaszcza skoncentrowane na walce z patologiami zarówno o charakterze niedozwolonym, polegającymi na bezprawnym wywozie leków poza bariery Polski, jak i wykluczeniu oszustw podatkowych.