Kodeks Pracy przejdzie rewolucję? OPZZ zaniepokojone kierunkiem przemian

Category: system gospodarczy
Author:
27 lipca, 2020

Aktualnie Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy dyskutuje nad nowymi typami umów. Nie zaakceptowac są to konkretne zapisy, ale coraz to śmielsze sugestie. – Różne informacje pojawiają się na zasadzie wrzutek, od nastepnych członków komisji. Niektóre sposród nich brzmią ryzykownie – podkreśla w rozmowie wraz z Piotr Szumlewicz, ekspert jak i równiez doradca OPZZ.

Jakie umowy budzą największe obawy specjalisty OPZZ? a mianowicie Chodzi o nowe propozycje umów, które miałyby zastąpić umowy zlecenia. Przykładem tych propozycji będzie tak zwanym. „umowa zero godzin”. Sprowadza się ona do tego, że pracownik musiałby być po pełni dyspozycyjny dla pracodawcy. W biznesi oznaczałoby to, że przez 16 dni w tygodniu świadczyłby pracę wyłącznie w godzinach, których chlebodawca chce, zamiast miałby jakąś formę etatu – mówi ekspert.

Wedlug OPZZ, ów bardzo dobre rozwiązania są dla spólek, a nieprzychylne dla pracowników. Mogłyby osłabić ich pozycję. – Część dzisiejszych etatów byłoby zastępowanych właśnie za posrednictwem proponowaną umowę – przewiduje Szumlewicz.

OPZZ niepokoją też rozwiązania wzorowane na pomyśle włoskim, w którym to pracownik powoli nabierałby pewnych uprawnień. a mianowicie Na przykład etat miałby być bardziej chroniony wraz ze stażem pracy. Młodzi ludzie już teraz są źle traktowani na polskim rynku robocie, ich posada jest bardzo eklektyczna. Przedlozenie takich rozwiązań sankcjonowałoby dyskryminację dopiero zatrudnionych pracowników – przekonuje przedstawiciel związkowców.

Katalogów zdaniem nowe formy zatrudnienia, które miałby być pośrodku między umowami cywilno-prawnymi natomiast etatem, doprowadzą do „równania w dół”. Jak tłumaczy ekspert, szefowi wykorzystywaliby szansę, aby częściowo uelastyczniać i ograniczać część etatów.

a mianowicie Włoskie rozwiązania ostatecznie się nie sprawdziły. Pogorszyły sytuację wielu pracowników, doprowadziły sluzace do większej cyfry konfliktów w dziedzinie pracy. Lokalny rynek robocie jest tak niestabilny, że trzeba predzej zabiegać o „równanie w górę”. To znaczy raczej eliminowanie dużej ilosci umów zleceń bez wprowadzania instancji pośrednich między etatami, a tzw. umowami śmieciowymi – komentuje Szumlewicz. Zaznacza też, że zamiast zastanawiać się ponad nowymi typami umowy, należałoby dziś kompletnie ograniczyć umowy zlecenia i przestrzegać prawa. – Informacje PIP pokazują, że około jedna 4 umów zleceń powinna być etatami a mianowicie wskazuje.

OPZZ również mocno broni etatów. – Porozumienie na czas nieokreślony to jest bardzo dobry udoskonalenie prawa pracy. Nie jawi sie byc tak, że rozwój technologiczny wymusza większą elastyczność. Kraje najbardziej rozwinięte opierają się na branżowych układach zbiorowych, a po nich są etaty, stale zatrudnienie, bezrobocie w tych krajach jest niskie, natomiast płace wysokie – argumentuje Szumlewicz.

Komitet Kodyfikacyjna Prawa Pracy już rok kalendarzowy pracuje ponad nowym kodeksem. Na dokończenie prac dzierzy jeszcze pół roku – o czym więcej pisaliśmy w. Ale już na tym etapie słyszy się, że w duzym stopniu się wydłużą.

– Z różnych źródeł słyszymy, że ta Komisja może wciaz pracować morzem rozwiązaniami poniekad kilka latek – komentuje Piotr Szumlewicz. – Miało być pół roku, jednak Kodeks Pracy to bardzo poważna rzecz i nim cokolwiek wejdzie w życie, może dużo czasu minąć – zaznacza.