Kwestia Leppera, Filipka i Budnera nie wróci do prokuratury

Kwestia Leppera, Filipka i Budnera nie wróci do prokuratury
Category: inne
Author:
27 lipca, 2020

Nie będzie zwrotu az do prokuratury sprawy Andrzeja Leppera, Krzysztofa Filipka i Alfreda Budnera, oskarżonych o wysypywanie zboża w stolicy polski w 2002 r. Podsądnym – w tym wicepremierowi Lepperowi i ministrowi w biurze prawnym premiera Filipkowi – grozi do 5 lat więzienia. Ich tok rusza 23 marca.

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga oddalił wniosek defensywy oskarżonych o zwrot kwestii prokuraturze a mianowicie dowiedziała się w sądzie PAP. Obrona twierdziła, że w akcie oskarżenia są „nieścisłości i sprzeczności”.

Przy czerwcu 2005 r. Prokuratura Okręgowa na warszawskim rynku wysłała sluzace do sądu swiadectwo oskarżenia, przy głośnej sprawie wysypania poprzez posłów i sympatyków Samoobrony, w czerwcu 2002 r., na tory na Żeraniu w Warszawie, importowanego z Niemiec zboża. Lepper twierdził, że pszenica była skażona nitrofenem, co prokuratura wykluczyła.

Prokuratura została zawiadomiona m. in. przez Samoobronę o przestępstwie „sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia ludzi” za posrednictwem Zakłady Przemysłu Zbożowego „Szymanów” w Teresinie, które sprowadziły ok. tysiąca ton pszenicy z Niemiec. W 2003 r. prokuratura umorzyła to śledztwo, uznając, iż zboże nie zawierało nitrofenu. Samoobrona nadal walczy o wznowienie tego śledztwa; chce do tego ściągnąć dane z Niemiec.

Oskarżono 3 posłów, którzy wraz z innymi, nieustalonymi ludzmi, wysypali zboże. Podstawą oskarżenia jest artykuł Kodeksu karnego, przewidujący karę do piec lat więzienia dla owego, kto „cudzą rzecz niszczy, uszkadza albo czyni niezdatną do użytku”. Doniesienie na temat przestępstwie złożył przewoźnik zboża – PKP Cargo. Według prokuratury, akcja spowodowała straty w wysokości 5 tys. zł na szkodę zakładów „Szymanów”. Zniszczono wtedy 1, 2 tony zboża, zas zanieczyszczono – 24 tony.

W śledztwie żaden wraz z posłów nie przyznał się do zarzutów. Lepper podkreślał, że dostał informację, iż sprowadzono pszenicę zanieczyszczoną nitrofenem i że podjął akcję „wobec bezczynności organów państwa w naszej sprawie”. Przy akcie oskarżenia podkreślono, że Lepper był już 4 razy skazany prawomocnymi wyrokami.

Na moral prokuratury w 2003 r. Sejm uchylił immunitety czworgu posłom Samoobrony, którzy brali udział przy akcji: Lepperowi, Filipkowi, Budnerowi oraz Marii Zbyrowskiej. Sprawę Zbyrowskiej wyłączono do odrębnego postępowania w stosunku do „jej notorycznego niestawiania się do prokuratury”.

W 2006 r. Lepper przegrał obywatelski proces wraz z Zbigniewem Komorowskim, szefem spólki, która sprowadziła wysypane zboże. Sąd nakazał Lepperowi prawomocnie przeprosić Komorowskiego za słowa, że zboże było skażone. Wicepremier, spytany w 2006 r. za posrednictwem PAP, lub przeprosi Komorowskiego, odparł: „Daj pan spokój. To, że był nitrofen w zbożu, to odkryto w laboratorium. Dokumenty są w ministerstwie rolnictwa jak i równiez ja gryzie gromadzę”.

Po maju 2006 r. wicepremier Lepper został prawomocnie skazany za pomówienie w 2001 r. pięciu polityków PO i SLD przez Sąd Apelacyjny w stolicy polski na dwanascie miesiecy i 3 miesiące więzienia w zawieszeniu na pięć lat, dwadziescia tys. zł grzywny, pokrycie prawie piec tys. zł kosztów procesu. Gdyby w ciągu pięciu lat Lepper został jednakze skazany prawomocnie za podobne przestępstwo, kara mogłaby być „odwieszona” jak i równiez Lepper mógłby trafić zbytnio kraty.

Sąd Okręgowy w stolicy polski nakazał już komornikowi, by ściągnął od Leppera w porzadku. 30 tys. zł grzywny i kosztów z naszej sprawy. Choć komornik obiecał, że w grudniu 2006 r. zacznie ściąganie należności, sąd wciąż nie ma od niego informacji o podjętych działaniach. (PAP)

sta/ malk/ rod/