Poznań: Umorzone śledztwo ws. obraźliwych okrzyków na stadionie

Poznań: Umorzone śledztwo ws. obraźliwych okrzyków na stadionie
Category: inne
27 lipca, 2020

Poznańska prokuratura umorzyła postępowanie ws. okrzyków wznoszonych przez kibiców piłkarskiej drużyny Lech Poznań w toku wrześniowego meczu z Widzewem Łódź. Zdaniem śledczych okrzyki nie były nawoływaniem sluzace do nienawiści na tle różnic narodowościowych.

29 września ub. roku po Poznaniu, sposród trybuny zajmowanej przez sympatyków Lecha miały padać hasła m. in.: „waszym budynkiem Auschwitz wydaje sie byc, cała Polska o tym ma swiadomosc, że czerwona armia ta cała pójdzie do kotla! „, „gdzie macie flagę, hej Żydzi” czy „do gazu RTS”.

Badająca sprawę zachowania kibiców prokuratura analizowała m. in. zapis monitoringu, który zarejestrował obraz i dźwięk w czasie meczu.

Jakim sposobem powiedziała w środę PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus, okoliczności sprawy wskazują, że intencją osób skandujących kwestionowane treści była chęć okazania antypatii wobec piłkarzy i sympatyków drużyny odmiennej, a nie wyrażenie pogardy i nienawiści wobec stajnie narodowościowej i wyznaniowej.

Przyznała, że hasła wykrzykiwane poprzez kibiców zawierały treści sugerujące, że są kierowane sluzace do osób pochodzenia żydowskiego jak i równiez wyrażały co najmniej niechęć az do ich odbiorców. Podkreśliła jednakze, że prokuratura wzięła ponizej uwagę iż zdarzenie miało miejsce w trakcie wydarzenia sportowego, a nie zgromadzenia, wiecu czy odrebnego forum prezentacji, poglądów czy zapatrywań dzieki kwestie społeczne.

„Uwzględniając rys zdarzenia, w trakcie którego owe wypowiedzi padały, jak i właściwie identyfikując ich adresatów wyłącznie jako zawodników i sympatyków przeciwnej drużyny piłkarskiej, rzeczowo nie sposób przyjąć, zeby te okrzyki, niezależnie od użytych sformułowań i odwołań, nacechowane były nienawiścią do wskazanej po nich stajnie narodowościowej i wyznaniowej” – podała Mazur-Prus.

Jak podkreśliła, zgodnie z prawem, w takiej sytuacji nie wydaje sie byc możliwe wyciągnięcie konsekwencji karnych wobec autorów i propagatorów haseł jak i równiez przyśpiewek.

„Niezależnie od weryfikacje danej wypowiedzi jako szkodliwej, potrzeby eliminowania takich haseł z przestrzeni publicznej, nie jest możliwym odpowiedzialność karna, jeżeli sprawca nie wyczerpie swoim zachowaniem kazdego znamion czynu zabronionego jak i równiez nie bedzie mu przypisany, w sposób pewny i jednoznaczny określony zamiar” – dodała.

Mazur-Prus podkreśliła, że ocena zachowania poznańskich kibiców w czasie meczu jest bez cienia watpliwosci negatywna, zaś „zakorzenienie pewnych określeń przy środowisku kibiców piłkarskich po żadnej mierze nie usprawiedliwia ich stosowania”.

Badany za posrednictwem prokuraturę wypadek to nastepna sprawa o podobnym charakterze, którą w ostatnich miesiącach zajmowali się poznańscy śledczy.

W pod koniec lata ub. r., podczas rewanżowego meczu piłkarskiego w trzeciej rundzie eliminacyjnej Ligi Europejskiej pomiędzy Lechem Poznań zas Żalgirisem Wilno grupa pseudokibiców wywiesiła transparent o treści: „Litewski chamie, klęknij poprzednio polskim panem”.

Po tym spotkaniu wojewoda wielkopolski Piotr Florek zamknął trybunę, dzieki której doszło do wypadku, na jeden mecz. Kilkanaście osób usłyszało zarzuty znieważenia grupy ludności litewskiej. (PAP)

rpo/ bos/ jbr/