GetBack pod lupą premiera i służb  Giełda

Temat: Gospodarka

  • Projekt budżetu w 2019 rok do komisji sejmowych
  • Koniec ze modyfikacją czasu? Komisja Europejska przedstawi propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz zakupy. Potem przewlekła przerwa
  • Gospodarka rośnie, jednak inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola nabywa znaną sieć kawiarni

Premier zwołał w piątek naradę w sprawie sprawy w spółce GetBack SA, a Komisja Nadzoru Finansowego zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i zwróciła się o wsparcie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - napisał w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna".

"Problemów firmy windykacyjnej GetBack ciąg dalszy. Urząd KNF złożył w prokuraturze zawiadomienie na temat podejrzeniu popełnienia przestępstwa manipulowania informacją. To zdaniem przeglądu złamanie art. 100 ustawy o ofercie publicznej. Taki czyn zagrożony jest grzywną do 5 mln złotych albo karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do odwiedzenia 5 lat lub oboma tymi karami łącznie" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Chodzi o poniedziałkowy komunikat GetBacku z informacją, że prowadzi rozmowy z Naszym Funduszem Rozwoju i PKO BP o finansowaniu kredytowo-inwestycyjnym do 250 mln złotych. Oba kontrolowane przez Skarb państwa podmioty temu zaprzeczyły.

Prokurator Arkadiusz Jaraszek w piątek informował, iż "Departament ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej od kilkunastu dni analizuje pojawiające się informacje w przestrzeni publicznej dotyczące GetBacku". Wskazał, że śledczy zwrócili się po tej sprawie o właściwe informacje do KNF.

Premier o nowatorskim podatku: odczuwalny dla kwadrans procenta najwyżej zarabiających

"DGP" pisze także, że w piątek w Kancelarii Premiera doszło do spotkania przedstawienie premierowe Mateusza Morawieckiego m. in. z prezesem GPW Markiem Dietlem i szefem KNF Markiem Chrzanowskim w sprawie spółki GetBack SA. Po ubiegłym tygodniu Chrzanowski o wsparcie poprosił też Filię Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dotarło do spotkania z wiceszefem ABW - informuje "DGP".

Obrót akcjami zawieszony

Na początku ubiegłego tygodnia Giełda Papierów Wartościowych, na morał KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack SA. Stało się to po tym, gdy w poniedziałek rano GetBack podał, że prowadzi pertraktacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju przy sprawie finansowania. Z komunikatu spółki wynikało, że dane została uzgodniona "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały aczkolwiek informacje, że prowadzą tego typu rozmowy.

W konsekwencji całej sprawy rada nadzorcza GetBack SA odwołała wraz ze skutkiem natychmiastowym Konrada Kąkolewskiego ze stanowiska prezesa korporacji, a rezygnację z opcji członków zarządu złożyli Anna Paczuska oraz Marek Patuła. Radan oddelegowała Kennetha Williama Maynarda, przewodniczącego rady, do odwiedzenia czasowego, do dnia 15 czerwca 2018 r. włączając, wykonywania czynności prezesa. Co więcej rada nadzorcza powołała, zacząwszy od 25 kwietnia 2018 r., Przemysława Dąbrowskiego na stanowisko członka zarządu korporacji. Kenneth William Maynard poinformował, że nowy zarząd GetBacku chce w ciągu najbliższych tygodni zapoznać się dokładnie z sytuacją w korporacji.

Obligacje w rękach małych inwestorów

- GetBack może zostać uratowany, o ile wszystkie zainteresowane strony będą zachowywać się odpowiedzialnie a mianowicie komentował w ubiegłym tygodniu prezes Quercus TFI Sebastian Buczek. Zdaniem prezesa, deficyt porozumienia może doprowadzić do odwiedzenia "politycznie wybuchowej sytuacji", po której zagrożone będą aktywa i oszczędności o ceny wyższej niż w sytuacji Amber Gold.

W czwartek Quercus TFI poinformował przy komunikacie, że GetBack nie wykupił obligacji o wartości nominalnej 5, 5 mln zł. Spółka podała zarazem, że Quercus Ochrony Oszczędności ani żaden subfundusz Quercus Parasolowy SFIO, a także Quercus Multistrategy FIZ, nie proponują już ani obligacji, czy akcji GetBack.

Jak napisała "Rzeczpospolita", wcześniej brokerzy reklamowali obligacje GetBack jako bezpieczne, tak jak depozyty. Wiązali je z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym i zapewniali, że można je zostanie łatwo sprzedać. Szukający opcji dla lokat mogli nabyć papiery GetBack nawet zbytnio 1, 5 mld złotych - napisał dziennik. Podług "Rz", w oferowanie obligacji zaangażowanych było wielu brokerów, m. in. Polski Gmach Maklerski, Idea Bank, Lion's Bank i kilku mniejszych pośredników.

Wdrożenie RODO. "Prawdopodobnie będzie opóźnienie w dostosowaniu polskiego prawa"

Gazeta dodawała, że dotyczyło to np. obligacji proponowanych w trybie prywatnym, które stanowią prawie 90 proc. łącznej wartości tych dokumentów, na końcu września wartych łącznie 1, 77 mld złotych (teraz wartość ta ma możliwość sięgać blisko 2 mld zł). Papiery trafiały głównie do inwestorów indywidualnych, i to na szeroką skalę – mogą być po portfelach od 5 do odwiedzenia 30 tys. drobnych akcjonariuszy. Jednak tylko jedna 5 wartości obligacji emitowanych w trybie prywatnym była zabezpieczona.

W czwartek agencja Fitch Ratings obniżyła długoterminowy rating IDR spółki GetBack do odwiedzenia "B-" z "B+", umieszczając go na liście obserwacyjnej z nastawieniem negatywnym, co oznacza możliwość dalszych tej obniżek. Wcześniej także przedstawicielstwo S&P umieściła ratingi GetBacku na liście obserwacyjnej wraz z nastawieniem negatywnym.

Zarządzanie długami

Spółka akcyjna GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., an od 2014 r. jest również obecna w rynku wierzytelności w Rumunii (za pośrednictwem spółki GetBack Recovery SRL) i od momentu 2017 r. na sektorze bułgarskim (za pośrednictwem firmy GetBack Recovery Bulgaria EOOD) i hiszpańskim. W lipcu 2017 r. akcje GetBack S. A. zadebiutowały w Giełdzie Papierów Wartościowych po Warszawie S. A. w zakresie przeprowadzonej pierwszej oferty globalnej akcji.