Fuzja Fiata z Chryslerem u dołu znakiem zapytania? «Nic odrzucić stoi na przeszkodzie»  Informacje

Temat: USA

  • Fartuszek, chustka na szyi, taca. Restauracja "zatrudniła" roboty
  • Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • CIA uruchomiła konto dzięki popularnym portalu społecznościowym. 2 powody
  • Chcą wprowadzić taryfy za wjazd na "najbardziej krętą uliczkę świata"
  • Lot trwa około 11, 5 godziny. Uruchomiono rekordową trasę krajową na świecie

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby doszło do ostatecznej fuzji Fiata wraz z Chryslerem - twierdzi Sergio Marchionne, szef koncernu. Jednak spadek cen akcji być może zmusić szefa motoryzacyjnego giganta do zmiany planów.

W styczniu zarząd Fiata przejął kontrolę na Chryslerem, tworząc jeden z najważniejszych na świecie koncernów z częściami. Połączona firma, poza nowatorską nazwą "Fiat Chrysler Automobiles", wprowadziła również nowe marka, które oddaje wspólnotę obu producentów samochodów. Koncern podał, że w tym roku oczekuje zysku wewnątrz 3, 6-4 mld euro.

Mega fuzja. Dojdzie do przejęcia Fiata przez Volkswagena?

Globalna siła

Szef koncernu Sergio Marchionne powiedział, że jest zdeterminowany, żeby ostatecznie dopiąć fuzję Fiata z Chryslerem. - Nic nie stoi na drodze - zapewniał. Choć obaj producenci działają już w charakterze jedna firma, to kierownik koncernów chce je połączyć w jeden podmiot prawny "Fiat Chrysler Automobiles". Ma wówczas zwiększyć globalną siłę przedsiębiorstwa jak i również utorować drogę do nowojorskiej giełdy.

Analitycy rynku motoryzacyjnego uważają jednak, hdy jego plan oparty jest o niepewny grunt. Wszystko przez to, że zbyt wielu akcjonariuszy nie zgadza się zaoferowaną cenę skupu aktywów. Bez ich zgody nie zaakceptować dojdzie do fuzji.

Spadek cen akcji

Posiadacze akcji obawiają się, iż plany inwestycyjne Marchionne są zbyt rozbudowane, co być może ich zdaniem mieć oddziaływanie na sprzedaż samochodów an ostatecznie na ich profit. A optymizmem nie napawają też słabe wyniki fiata i spadek wartości działaniu.

- Przy tejże cenie akcji jaka wydaje się obecnie opóźnienie fuzji wydaje się możliwe - twierdzi Andrea Giuricin, analityk transportu wraz z Uniwersytetu w Mediolanie. - Marchionne musi przekonać zbyt spokojem, a wydaje się nerwowy w swoich decyzjach - dodaje analityk.

Fiat informował w lipcu, że opóźnienie fuzji może "negatywnie wpłynąć na działalność biznesową i plany koncernu". A spadek akcji Fiata na dodatek zwiększył to zagrożenie. a mianowicie Te wydarzenia nie mają wpływu na nasze plany. Nawet jeśli do zestawienia nie dojdzie, to będziemy realizować nasze plany a mianowicie twierdzi Marchionne.

Świetlana przyszłość?

Kilka miesięcy temu Fiat przedstawił projekt na najbliższe lata. Koncern planuje duże inwestycje a mianowicie ponad 40 mld € - w takie modele jak Jeep, Alfa Romeo czy Maserati, ale także znaczny wzrost sprzedaży.

Sergio Marchionne zapowiedział wtenczas, że jego fabryki posiadają przed sobą "świetlaną przyszłość" produkując auta "wysokiej właściwości, dla segmentu premium na temat wyższych marżach". Pojazdy pozostaną sprzedawane głównie na odmiennych kontynentach. Ta strategia posiada załagodzić skutki spadku popytu w Europie. Wyniki ratuje m. in. model 4C, na który złożono obecnie 1200 zamówień, a wówczas dopiero początek jego sprzedaży, bo auto jeszcze odrzucić zostało wprowadzone na amerykański rynek.

Kluczowy eksport

Popularny program BBC "Top Gear" nazwał pojazd "fantastycznym małym klejnotem". Przyzwoicie prezentują się wyniki marki Maserati, jaka sprzedała już 15, czterech tys. aut, podczas wówczas gdy plany mówią o pięćdziesięciu tys. do 2015. Reuters zwraca uwagę, że Fiat zamierza pójść śladami brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego, który aktualnie eksportuje 80 proc. swojej produkcji.