Fiat zwalnia. «O dwunastej w nocy»  Informacje

Fiat zwalnia. "O dwunastej w nocy"

Rozpoczęły się zwolnienia po fabryce Fiata w Tychach i od razu dotarło do spięcia ze związkowcami z tamtejszej "Solidarności". Zwolnionio m. in. kobietę samotnie wychowującą dziecko, mówi wiceprzewodniczący zakładowego związku.

Mateusz Gruźla, wiceprzewodniczący "Solidarności" po Fiat Auto Poland, rzekł w rozmowie z TVN24, że do zwolnień dochodziło w czasie nocnej zmiany, "o północy, o pierwszej w nocy".

- Podwładni poinformowani o zwolnieniach odrzucić mieli czasu na konsultacje ze związkiem zawodowym a mianowicie stwierdził.

Fiat zaczął zwalniać

Gruźla dodał, że umowa z pracodawcą osobom wychowującym samotnie najmłodszych gwarantuje pozostanie w zakładzie pracy, ale kobiecie zaproponowano podczas jej zmiany zakończenie umowy za porozumieniem witryn www "i zabranie odprawy". - Kobieta ta nie wyraziła zgody i dostała wymówienie pracy od Fiata jak i również ma siedem dni w ewentualne zastrzeżenia, ewentualne odwołanie się od tej wyborów - wytłumaczył wiceprezes zakładowej "Solidarności".

Rzecznik spółki Fiat Auto Poland w Tychach Bogusław Cieślar, pracownicy, jacy zostali wybrani do zwolnienia grupowego mają czas do 21 stycznia na zastanowienie się i podjęcia decyzji, czy chcą dobrowolnie odejść.

- W sytuacji osoby, która np. tylko wychowuje dziecko i jest w trudnej sytuacji, zaś miała zostać zwolniona, to jest to rozpatrywane przez specjalną komisję, która działa na terenie zakładu - powiedział rzecznik.