Caritas wydał komunikat w sprawie nagród od ministrów rządu Szydło

Temat: Rząd PiS

  • 300 oraz w nowej odsłonie. "Większa pewność co do tej ciągłego funkcjonowania"
  • Rząd wycofał się z kontrowersyjnego projektu. Będzie inna propozycja
  • Cztery śmigłowce za ponad 1-wszą, 6 miliarda. "Wzmocnią znacząco nasze siły zbrojne"
  • Podatki, opłaty, akcyza. Rząd ma plan na dodatkowe miliardy
  • Zmiany w PIT, jednak z warunkami

"Zamiar przekazania środków jest gwoli nas zaskoczeniem i odrzucić był z nami konsultowany" - podkreśliła w komunikacie Caritas Polska. W ten sposób instytucja odniosła się do zapowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński ogłosił, że ministrowie oddadzą swoje nagrody na rzecz właśnie tejże katolickiej organizacji charytatywnej. Należności zostaną w całości przekazane dzięki programy pomocy dla dzieci - deklaruje organizacja.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy są politykami, zdecydowali się na przekazanie własnych nagród na cele społeczne do Caritasu.

Jak napisała dodatkowo w sobotę na Twitterze Beata Mazurek, rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości, "będą konsekwencje dla ludzi, którzy tego nie zrobią". "W sprawie nagród kwestia jest oczywista i klarowna: mają być zwrócone do odwiedzenia połowy maja" - dodała.

Caritas zaskoczone

Rzeczniczka PiS: będą konsekwencje gwoli tych, którzy nie zwrócą nagród

Zdaniem szefa Komitetu Stabilnego Rady Ministrów Jacka Sasina "nie ma sensu komunikować o konsekwencjach (za nieoddanie nagród - red. ), bo wszyscy oddadzą". - Była to wspólna rozstrzygnięcie ministrów, żeby te pieniążki oddać i również wspólną decyzją było to, żeby te pieniądze oddać na Caritas - powiedział w programie "Kawa na ławę" w TVN24 Sasin pytany, jakie będą konsekwencje na rzecz ministrów, którzy nie oddadzą przyznanych im nagród.

- Nie będzie żadnego konfliktu w PiS, nie stanie się żadnego buntu. Polacy powiadamiają "ma być władza oszczędna" i będzie - zaznaczył.

Komunikat w tejże sprawie w sobotę wydała także Caritas. "Zamiar przeniesienia wspomnianych środków na rzecz Caritas jest dla ludzi szokiem i nie był wraz z nami konsultowany" - podkreślił ks. Marcin Iżycki, szef Caritas Polska. Jednocześnie przypominając, że "Caritas przyjmuje jedynie i wyłącznie dobrowolne datki na cele charytatywne".

"Jeśli do Caritas trafią dobrowolne wpłaty, to pozostaną one w całości przekazane na programy pomocy na rzecz dzieci: Tornister pełen uśmiechów i Skrzydła" - dodał.

> > > KOMUNIKAT > > > co do wiadomości o zamiarze przekazania nagród ministerialnych na rzecz Caritas#Caritas #nagrody pic. twitter. com/2cEwYYz9zi

— Caritas Polska (@CaritasPolska) April 7, 2018

Caritas to katolicka organizacja charytatywna działająca zarówno w Naszym narodzie, jak i na ziemi. Nadzór nad polskim oddziałem pełni Konferencja Episkopatu Polski.

"Należały się"

Wynika spośród niej, że nagrody otrzymali konstytucyjni ministrowie (od 65, 1 tys. zł na rok do 82, 1 tys. zł), ale także ministrowie zatrudnieni w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (od 36, 9 tys. zł rocznie do 65, 1 tys. zł) oraz była premier Beata Szydło (65, 1 tys. zł).

Tej decyzji w marcu broniła ówczesna premier.

Pod nieobecność premiera Mateusza Morawieckiego, Szydło zabrała głos przed głosowaniem w sprawie morału o odrzucenie informacji szefa MSZ na temat strategii zagranicznej. Odniosła się po nim do kwestii nagród dla ministrów rządu PiS, która - w jej ocenie - stała się "hucpą urządzaną przez polityków opozycji".

- Faktycznie, rzeczywiście, ministrowie, wiceministrowie przy rządzie PiS otrzymywali gratyfikacyj za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały - mówiła Beata Szydło.

Nagrody zostaną oddane

W opublikowanym 26 marca wywiadzie dla wPolityce. pl Jarosław Kaczyński skomentował środek, w jaki w Sejmie nagród broniła była premier Beata Szydło.

- Bardzo się cieszę, hdy wystąpiła w Sejmie jak i również gratuluję jej tego. Z powodu ataku alergii nie zaakceptować mogłem tam być, jednak chętnie bym tego wysłuchał, bo pamiętam, jak to się działo, kiedy była premierem. Wtedy od czasu do odwiedzenia czasu ta spokojna, wyważona i dobra osoba naprawdę troszkę pokazywała pazurki. I też przed tym pojawieniem się powiedziałem jej: pokaż proszę pazurki - mówił Kaczyński. Pytany o to, czy "można bronić tych nagród" prezes PiS stwierdził, że "trzeba".

Ministrowie oddadzą nagrody, ale zyskają na podatku

W a czwartek Jarosław Kaczyński w konferencji prasowej, oprócz zwrotu nagród, zapowiedział złożenie do Sejmu projektu ustawy obniżającej pensje poselskie o dwadzieścia procent. Dodatkowo - jak na przykład dodał Kaczyński - mają zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" dla wójtów, wojewodów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla pierwotnego zastępców.

Na konferencji oświadczył też, że nie ingerował w przemówienie Szydło przy Sejmie.

- Na temat żadnych pazurkach nie mówiłem, natomiast i tak wiedziałem, że pani premier zostanie w tej sprawie rozmawiała. Ale jeżeli chodzi na temat to, co będzie wyraźnie mówiła, to tutaj w tej chwili to była jej rozstrzygnięcie. Chciałem jednak powiedzieć, że miała prawo do tego, żeby się bronić jak i również broniła się - zaznaczył lider Prawa i Sprawiedliwości. - Społeczeństwo tego nie zaakceptowało i myśmy wówczas przyjęli do wiadomości - mówił Kaczyński.